Gabinet
Mateusz Kesner Hair Stylist
ul. Nadwiślańska 11, KrakówGodziny przyjęć
- Pn-Pt 09:00 do 21:00
- Sobota 10:00 do 15:00
sposoby rejestracji:
telefoniczna, osobista-
formy płatności:
gotówka
Recenzje






Zdecydowanie NAJGORSZY fryzjer u jakiego w życiu byłam, a mam 36 lat. Przyszłam na strzyżenie, a pan Rafał zrobił mi dokładnie to, czego NIE chciałam, w dodatku tak powoli, że dostałam mandat za parkowanie, mój pierwszy mandat w życiu. Wszystkie dowody można sobie samemu ocenić na zdjęciach, a poniżej piszę o skandalicznych w mojej opinii szczegółach. Umówiłam się na strzyżenie na 4.01.2025 na godzinę 13.30. W aplikacji strzyżenie damskie jest opisane jako trwające godzinę, więc wykupiłam 1 godzinę i 20 minut na parkowanie, czyli od 13.30 do 14.50 (załączam zdjęcie), a lokal był tego dnia (sobota) czynny do godziny 15.00. Po omówieniu moich oczekiwań co do fryzury ( długość, przedziałek z boku i lekka skośna grzywka, nie wpadająca do oczu, oraz cieniowanie na całości by nadać puszystości) przeszliśmy do mycia. Po myciu, pan Rafał czesał moje włosy PRZEZ 40 MINUT! Ponoć tak mu się splątały przy myciu. Dwukrotnie proponowałam, że sama się rozczeszę. Moje włosy są zadbane, nie zniszczone, gładkie i mi czesanie po myciu zajmuje około 2 minut. Po godzinie od przyjścia, czyli o 14.30 miałam jedynie umyte i rozczesane włosy. Powinnam była właściwie wtedy już zrezygnować z usługi. Inne pracujące tam osoby zaczeły się dopytywać, czy wszystko ok, bo tak długo to trwało. Ja leżałam na myjce i już mnie bolała szyja od tej pozycji. Z panem Rafałem cały czas rozmawialiśmy i było w tym czasie w miarę miło. Następnie zaczęło się cięcie. Długość była odpowiednia, tak jak omawialiśmy, lecz nic innego się nie zgadzało. W tym czasie lokal został już zamknięty, wszystkie inne osoby wyszły, mój bilet parkingowy stracił ważność, a ja nie miałam jak go przedłużyć. Nie wyjdę przecież z mokrą głową na mróz. Pan Rafał zrobił mi fryzurę a la GRZYB, z ciężką grzywką niczym skrzep, która leciała mi na nos mimo że przeczesywał ją kompulsywnie na bok. Przypomniałam, że to jest dokładnie to czego nie chciałam, włosy nie są wycieniowane na długości, są odrąbane niczym siekierą, grzywka leci na oczy, a przy twarzy nie ma żadnego przejścia. Pan Rafał przyjął pozycję obronną, że on tak nie uważa i chciał się kłócić z tym co widzę w lustrze. Dla niego grzyb wycieniowany na 2cm był adekwatny. Obstawałam przy poprawkach, lecz pan Rafał wykonywał je niechętnie i chaotycznie, doprowadzając mnie do płaczu. Pan Rafał KAZAŁ MI PRZESTAĆ PŁAKAĆ, atmosfera zrobiła się bardzo ciężka. Ostatni raz płakałam u fryzjera będąc nastolatką, przypominam, że mam 36 lat. Trzymając pasmo włosów z przodu w dłoni, prosilam go ponad 10 razy, by je przyciął, na co on zareagował pasywną agresją, oskarżając mnie, że ja na niego krzyczę, a następnie zaczął agresywnie obrażać moje miejsce zamieszkania. Pasma mi nie skrócił, co widać na załączonych zdjęciach. Następnie stwierdził, że cokolwiek on zrobi to mnie nie usatysfakcjonuje, wyprosił mnie z lokalu i oznajmił, że on chce iść do domu. Poprosiłam, żeby chociaż wysuszył mi moje wilgotne włosy, bo na polu jest mróz. Z lokalu wyszłam o godzinie 16.20. Strzyżenie, które miało trwać godzinę, trwało prawie trzy. Zostałam przetrzymana 3 razy dłużej niż chciałam, a mój przedłużony pobyt zaowocował mandatem na 250zł za nieopłacone parkowanie. W trakcie pobytu w lokalu, wielokrotnie informowałam pana Rafała o czasie mojego biletu parkingowego. Z lokalu wyszłam z płaczem, we fryzurze niczym spod kosiarki, która jest asymetryczna (a nie miała być), ciężką grzywką lecącą notoryczne na oczy, oklapłą, nędzną fryzurą i jak dostrzegłam później, długimi, nie obciętymi włosami na karku. To było zdecydowanie moje NAJGORSZE DOŚWIADCZENIE FRYZJERSKIE W ŻYCIU i jedynie czego bym chciała, to aby pan Rafał Niedziałek nie skrzywdził już żadnej osoby tak jak mnie. W mojej opinii, nie ma on żadnego pojęcia o włosach i nie powinien wykonywać tego zawodu, a ponoć jeszcze ma czelność nauczać fryzjerstwa. Z powodu dramatu na głowie, zafundowanego przez pana Rafała, musiałam odwołać mój zaplanowany wyjazd, zmienić wiele planów, opłacić mandat i zapłacić innej osobie, by ostrzygła mnie zgodnie ze sztuką fryzjerską, bo po wizycie w KESNER FRYZJERZY dosłownie nie mogłam patrzeć w lustro. Nikomu nie życzę takich doświadczeń. Przyszłam w pięknych włosach, które chciałam skrócić, wyszłam z płaczem z krzywymi, poszarpanymi włosami, wyglądającymi jak obcięte sekatorem przez pięciolatka.